Dokładnie tak to zwykle wygląda: w konsolidacji bank najczęściej przelewa środki na spłatę wskazanych długów (czasem część trafia też do Ciebie, jeśli bierzesz „gotówkę”), a Ty zostajesz z jedną ratą i jednym harmonogramem — tylko warto pilnować całkowitego kosztu (prowizja, ubezpieczenia, wydłużenie okresu). Pod hipotekę może pomóc, jeśli dzięki temu spadnie miesięczne obciążenie i „posprzątasz” limity na karcie/koncie, ale bank i tak policzy DTI oraz historię i świeżo zaciągnięta konsolidacja bywa analizowana ostrożniej. Dla uporządkowania mechaniki i rzeczy, na które uważać, jest fajny materiał do poczytania:
Co to jest kredyt konsolidacyjny i jak działa?. A kiedy planujesz składać wniosek o hipotekę — za 1–2 miesiące czy raczej później?