Kredyt hipoteczny przy spółce partnerskiej — czy bank „przypnie” mi cudze ryzyko?
Prowadzę spółkę partnerską (wolny zawód) i jesteśmy na etapie wyboru kredytu hipotecznego na mieszkanie prywatne. Zastanawia mnie, jak bank patrzy na odpowiedzialność partnerów: wiem, że co do zasady odpowiadam za własne błędy zawodowe, ale nie za działania innych partnerów, a jednocześnie spółka ma normalne zobowiązania typu leasing czy najem biura. Czy w praktyce bank i tak może uznać, że ryzykuję majątkiem prywatnym za długi spółki i przez to pogorszy mi warunki albo zdolność? Mieliśmy też w przeszłości roszczenie od klienta związane z pracą jednego z partnerów (zamknięte polubownie) i nie wiem, czy to może wrócić przy analizie. Jakie dokumenty/wyjaśnienia zwykle warto przygotować, żeby pokazać realny zakres odpowiedzialności i uspokoić analityka?