kredyty-hipoteczne
2026-05-05 00:42
Czy bank wlicza alimenty na dziecko do zdolności przy kredycie hipotecznym?
Głosy społeczności (9)
F
Fabian_rata_malejaca
2026-05-05 00:54
U mnie było tak, że alimenty chcieli zobaczyć nie tylko na papierze, ale też w realnych wpływach na konto i dopiero wtedy bank w ogóle chciał je brać pod uwagę. Jeden bank je uwzględnił, a drugi od razu powiedział, że dla nich to za mało stabilny dochód i liczą tylko etat, więc doradca akurat dobrze Ci powiedział, bo rozjazdy są spore. Miałam wyrok sądu i historię przelewów z około roku i to bardzo pomogło, zwłaszcza że wpływy były regularne i w tej samej kwocie. Z tego co pamiętam, patrzyli też na to, czy alimenty faktycznie przychodzą terminowo, a nie tylko czy są zasądzone. Jeśli masz kilkanaście miesięcy historii, to już wygląda sensownie, bo przy krótszym okresie potrafili kręcić nosem. Czasem też liczą tylko część takiego dochodu, a nie całość, więc zdolność może wyjść niższa niż się człowiek spodziewa. Dobrze, że masz i wyrok, i przelewy, bo bez jednego z tych dwóch bywało pod górkę. Składałaś już wnioski do konkretnych banków czy jesteś jeszcze na etapie porównywania?
S
Szymon_pytania
2026-05-05 00:54
"U mnie było tak, że alimenty chcieli zobaczyć nie tylko na papierze, ale też w realnych wpływach na konto i dopiero wtedy bank w ogóle chciał je brać pod uwagę."
Miałam bardzo podobnie, same papiery nikogo specjalnie nie przekonywały, dopiero wyrok plus regularne wpływy przez dłuższy czas coś dawały, ale i tak wszystko zależało od banku, bo część liczyła alimenty normalnie, a część wcale. U Ciebie te przelewy idą od jednego nadawcy co miesiąc mniej więcej w tej samej kwocie?
H
Hania_wniosek
2026-05-05 08:09
"U mnie było tak, że alimenty chcieli zobaczyć nie tylko na papierze, ale też w realnych wpływach na konto i dopiero wtedy bank w ogóle chciał je brać pod uwagę."
Tak to właśnie zwykle wygląda w praktyce, więc tu akurat dużo zależy od konkretnego banku, a nie od samego faktu, że są alimenty. Sam wyrok sądu często nie zamyka tematu, bo część banków patrzy jeszcze, czy wpływy faktycznie są regularne i od jak dawna przychodzą bez większych przerw. Z drugiej strony nie powiedziałabym, że alimenty są „za mało stabilne” zawsze i wszędzie, bo są banki, które normalnie je uwzględniają, jeśli dokumenty i historia konta się zgadzają. Dużo też zależy od tego, czy kwota wpływa co miesiąc w podobnym terminie i czy nie było obsunięć albo wpłat „na raty”. Przy samotnym rodzicu banki czasem dokładniej patrzą też na koszty utrzymania dziecka, więc sama zdolność nie rośnie wtedy o pełną kwotę alimentów. Jeśli masz wyrok i kilkanaście miesięcy przelewów, to już jest sensowna podstawa do sprawdzenia w kilku miejscach, a nie tylko w jednym. Doradca raczej dobrze Ci powiedział, że polityki banków są tu różne. Alimenty masz od początku przelewane regularnie co miesiąc przez cały ten okres?
E
Ernest_rzeczowo
2026-05-15 07:03
"Tak to właśnie zwykle wygląda w praktyce, więc tu akurat dużo zależy od konkretnego banku, a nie od samego faktu, że są alimenty. Sam wyrok sądu często nie zamy"
Dokładnie, samo zasądzenie alimentów często bankowi nie wystarcza, tylko patrzą jeszcze, czy te wpływy faktycznie pojawiają się regularnie przez dłuższy czas. Jeśli masz wyrok i kilkanaście miesięcy historii przelewów, to już wygląda sensowniej, ale i tak sporo zależy od polityki konkretnego banku. Czasem znaczenie ma też to, czy alimenty są przelewane zgodnie z tytułem i bez większych opóźnień. Składałaś już wnioski do kilku banków, czy na razie jesteś na etapie sprawdzania zdolności?
I
Iwona_rekomenduje
2026-05-05 12:12
U mnie było właśnie tak, że wszystko zależało od banku, bo w jednym alimenty normalnie doliczyli do dochodu, a w drugim pani od razu powiedziała, że tego nie uwzględniają albo liczą dużo ostrożniej. Miałam wyrok i historię wpływów z konta za około rok i to akurat bardzo pomogło, bo patrzyli, czy te przelewy faktycznie są regularne. Z tego co pamiętam, ważne było też to, żeby alimenty były zasądzone na stałe, a nie jakieś nieregularne wpłaty „jak się uda”. Bank pytał mnie też, ile lat ma dziecko, bo potem patrzą, jak długo taki dochód realnie jeszcze będzie wpływał. U doradcy usłyszałam wtedy, żeby składać do kilku banków równolegle, bo rozjazdy w liczeniu zdolności były naprawdę spore. Jeśli masz etat, wyrok sądu i kilkanaście miesięcy wpływów, to już wygląda całkiem sensownie na start. Tylko dobrze dopytaj, czy dany bank liczy alimenty w 100%, czy ucina jakąś część. Składasz sama czy z kimś jako współkredytobiorca?
K
KingaNaUOP
2026-05-08 10:02
Tak, w praktyce część banków uwzględnia alimenty przy liczeniu zdolności, ale zwykle patrzą, czy są regularne i dobrze udokumentowane. Skoro masz wyrok sądu i historię wpływów z kilkunastu miesięcy, to wygląda to sensownie, chociaż nie każdy bank podejdzie do tego tak samo. Czasem znaczenie ma też wiek dziecka i to, jak długo alimenty jeszcze będą wypłacane. Masz już upatrzony konkretny bank, czy dopiero porównujesz oferty?
O
OlekZdolnosc
2026-05-09 10:16
U mnie było dokładnie tak, że jeden bank wliczył alimenty do zdolności, a drugi w ogóle ich nie uznał, mimo że miałam wyrok i regularne wpływy na konto, więc w praktyce naprawdę zależy to od konkretnego banku i tego, jak długo te przelewy widać. Masz alimenty zasądzone na czas nieokreślony czy do konkretnego wieku dziecka?
O
Oskar_nieruchomosci
2026-05-13 09:27
Tak, część banków uwzględnia alimenty przy liczeniu zdolności, ale zwykle patrzą, czy są regularne i dobrze udokumentowane. Wyrok sądu plus historia wpływów z konta z kilkunastu miesięcy to zazwyczaj właśnie to, o co proszą, chociaż każdy bank ma trochę inne podejście. Czasem liczą całość, a czasem tylko część tej kwoty albo wcale, jeśli alimenty są na czas określony i dziecko niedługo skończy 18 lat. Ile lat ma dziecko?
M
Magda_zalezy
2026-05-16 20:15
Tak, część banków uwzględnia alimenty przy liczeniu zdolności, ale zwykle patrzą, czy są regularne i dobrze udokumentowane, więc wyrok sądu plus historia wpływów z kilkunastu miesięcy często już coś daje, choć każdy bank podchodzi do tego trochę inaczej. Alimenty masz zasądzone bezterminowo czy np. do konkretnego wieku dziecka?