Z tego co kojarzę, w banku przy zwykłym kredycie gotówkowym czy hipotecznym sprawdzenie BIK jest raczej standardem, więc hasło „bez BIK” częściej dotyczy pożyczek pozabankowych albo oznacza, że ktoś mocno upraszcza temat. Przy spłaconej zaległości nie zawsze musi być automatyczna odmowa, ale dużo zależy od tego, jak dawno to było, jak wygląda reszta historii i jaka jest obecna zdolność. Możesz zerknąć na ten materiał, bo dość normalnie tłumaczy różnicę między bankiem a ofertami „bez BIK”:
Czy można dostać kredyt bez BIK?. Masz w raporcie tylko tę jedną starą zaległość, czy są też jakieś aktualne opóźnienia?