Jak realnie sprawdzić zdolność i szanse na hipotekę przed złożeniem wniosku?
Jestem TomekMajster, pracuję praktycznie w branży i chcę podejść do hipoteki na chłodno, zanim zacznę składać wnioski po bankach. Mamy z żoną UoP, razem ok. 12–13 tys. netto, wkład własny 120 tys., mieszkanie celuję w ok. 650 tys., a na dziś mamy raty za auto 950 zł i kartę z limitem 15 tys. (zwykle spłacana na 0). Jak Wy sprawdzacie „realną” zdolność: na co patrzeć w raporcie BIK (same opóźnienia/limity czy też scoring), jak liczyć DTI i czy banki liczą do tego sam limit, nawet gdy saldo wynosi 0? Z LTV niby wychodzi mi sensownie, ale nie wiem jak podejść do zobowiązań typu raty 0%/BNPL i czy to potrafi uciąć zdolność bardziej niż się wydaje. Jeśli macie sprawdzony sposób na wstępne policzenie szans (bez marketingu, raczej jak to robi analityk), to chętnie posłucham i porównam z moimi wyliczeniami.