Ja bym zaczęła od pobrania pełnego raportu BIK i patrzenia nie tylko na opóźnienia, ale też na aktywne limity (karta/linie) i liczbę świeżych zapytań, bo banki często „widzą” sam limit jako potencjalne zadłużenie nawet jeśli spłacacie do zera. Przy Waszych liczbach kluczowe będzie DTI (rata auta 950 zł już wchodzi w koszty), LTV przy cenie 650 tys. i wkładzie 120 tys., no i czy da się na czas składania wniosków obniżyć limit karty albo ją zamknąć, jeśli nie jest potrzebna. Wpadł mi kiedyś w oczy artykuł „Jak sprawdzić swoją zdolność kredytową i szanse na kredyt hipoteczny?” (
Jak sprawdzić swoją zdolność kredytową i szanse na kredyt hipoteczny?) i fajnie tłumaczy, co banki liczą do zdolności i jak to sobie policzyć „na chłodno” przed bieganiem po oddziałach. Macie jeszcze jakieś limity w koncie/raty 0% albo poręczenia, o których bank mógłby się „czepić”?