Ja bym to policzyła jak mini‑biznesplan: ile realnie zyskujesz na racie/odsetkach w skali roku i w całym pozostałym okresie, a potem odejmujesz pełny „koszt wejścia” (prowizja, wycena, wpisy/hipoteka w KW, notariusz jeśli dotyczy, opłata za wcześniejszą spłatę, ubezpieczenia + koszty zabezpieczenia przejściowego) i patrzysz, po ilu miesiącach to się zwraca. Warto też porównać to z opcją renegocjacji marży w obecnym banku albo nadpłaty, bo czasem efekt jest podobny bez przenoszenia kredytu — fajnie jest to zestawione tutaj:
Refinansowanie kredytu hipotecznego — kiedy to się opłaca?">Refinansowanie kredytu hipotecznego — kiedy to się opłaca?. Dopytam: masz jeszcze opłatę za wcześniejszą spłatę (zwykle w pierwszych 3 latach) i jaki masz typ stopy teraz (stała/zmienna)?