Gwarancja ubezpieczeniowa przy zakupie od dewelopera a kredyt hipoteczny — na co uważać?
Jestem w trakcie ogarniania kredytu hipotecznego na mieszkanie od dewelopera i w rozmowach przewinął mi się temat „gwarancji ubezpieczeniowej” jako zabezpieczenia wpłat. Z jednej strony brzmi sensownie, z drugiej nie wiem, czy bank w ogóle na to patrzy i czy to realnie coś zmienia dla kupującego, czy tylko „papier”. Trafiłam na krótki opis tematu tutaj: [Co to gwarancja ubezpieczeniowa?](Co to gwarancja ubezpieczeniowa?) i zaczęłam się zastanawiać, jakie są typowe czerwone flagi w takich gwarancjach. Czy macie doświadczenia, czy deweloperzy faktycznie oferują to zamiast gwarancji bankowej i czy są sytuacje, gdzie lepiej dopilnować konkretnych zapisów w umowie? Będę wdzięczna za podpowiedzi z praktyki, bo nie chcę obudzić się przy odbiorze mieszkania z czymś, czego nie da się sensownie wyegzekwować.