Jak policzyć budżet na reklamy, żeby kampania się zwróciła?
Cześć, prowadzę małą firmę i chcę odpalić kampanie (Meta/Google), ale nie chcę wtopić kasy na testy bez sensu. Mam mniej więcej marżę i średnią wartość zlecenia, tylko gubię się jak to przełożyć na realny budżet i graniczny koszt pozyskania klienta. Wpadł mi w ręce artykuł Jak obliczyć budżet na reklamę, żeby się zwrócił? i wygląda sensownie (break-even ROAS, maksymalny CPA, budżet testowy), ale ciekawi mnie, jak Wy to liczycie w praktyce przy małych budżetach. Czy na start lepiej trzymać się twardo wyliczeń, czy i tak trzeba założyć „koszt nauki” i dopiero potem optymalizować? I po czym poznajecie, że kampanii lepiej w ogóle nie uruchamiać, bo matematyka się nie spina?