Refinansowanie kredytu konsolidacyjnego z wynagrodzeniem prowizyjnym — jak bank liczy dochód?
Mam kredyt konsolidacyjny na ok. 128 tys. zł i rozważam refinansowanie, bo marża i rata są dziś dla mnie za wysokie. Pracuję na umowie o pracę na czas nieokreślony w sprzedaży B2B w branży medycznej i od 3 lat mam stałego pracodawcę, ale spora część mojego wynagrodzenia to prowizja. W praktyce podstawa to ok. 5 500 zł netto, a prowizje wahają się między 3 000 a 9 000 zł netto miesięcznie, z wyraźną sezonowością i gorszymi miesiącami na przełomie kwartałów. W BIK nie mam zaległości, ale ostatnio miałam więcej obrotu na koncie firmowym klientów i moje wpływy są nierówne, co może wyglądać „dziwnie” w wyciągach. Jestem na etapie wstępnego rozeznania i nie wiem, czy bank przy refinansowaniu potraktuje prowizje jako pełnoprawny dochód, czy jako dodatek liczony ostrożniej. Jak banki zwykle liczą taki dochód: średnia z 3/6/12 miesięcy czy wymagają dłuższego okresu? Jakie dokumenty najczęściej są potrzebne przy prowizyjnym wynagrodzeniu, żeby wniosek nie odpadł na analizie?
Głosy społeczności (4)
L
Laura_wylicza2026-04-05 13:49
Zwykle bank patrzy na średnią z prowizji z kilku (czasem 6–12) ostatnich miesięcy z wpływów na konto/pasków i liczy ją ostrożniej niż podstawę, więc przy takich widełkach dochód „do zdolności” może wyjść bliżej dolnej granicy. A prowizje masz na pasku jako stały składnik i wpływają regularnie na konto (i z jakiego okresu chcesz pokazać historię: 6 czy 12 miesięcy)?
M
Marcel_wycena2026-04-05 14:05
Przy refinansowaniu bank zwykle patrzy na historię wpływów i średnią z prowizji (często z 3/6/12 miesięcy), ale dużo zależy od tego, czy prowizja jest regularna i jak wygląda na PIT/zaświadczeniu od pracodawcy. Masz prowizję wpisaną w umowę/zasady wynagradzania i ile miesięcy wstecz masz takie widełki 3–9 tys. netto?
P
Przemek_refi2026-04-05 20:36
"Przy refinansowaniu bank zwykle patrzy na historię wpływów i średnią z prowizji (często z 3/6/12 miesięcy), ale dużo zależy od tego, czy prowizja jest regularna"
U mnie przy refinansowaniu faktycznie „premiowe/prowizyjne” bank liczył jako średnią z kilku ostatnich miesięcy i mocno patrzył, czy to się przewija regularnie na paskach/wyciągach, a nie jest jednorazowym strzałem. Im lepiej to było opisane w zaświadczeniu od pracodawcy (że to stały składnik wynagrodzenia, na jakich zasadach), tym mniej było kręcenia nosem, ale i tak zostawiali sobie bufor i nie brali górnych miesięcy 1:1. Przy takich widełkach 3–9 tys. netto miesięcznie pewnie będą ciąć do „bezpiecznej” średniej, zwłaszcza jeśli ostatnie 3 miesiące są słabsze niż np. 12. Masz tę prowizję formalnie w umowie albo regulaminie wynagradzania i możesz bez problemu dostać zaświadczenie z rozbiciem na podstawę i zmienne z 12 miesięcy?
U
UlaBudzet2026-04-05 14:22
Banki zwykle nie liczą prowizji “jak leci” z jednego dobrego miesiąca, tylko patrzą na jej powtarzalność i uśredniają ją z dłuższego okresu (często z 6 albo 12 miesięcy), a czasem i tak przyjmują ostrożniejszą część jako dochód. Przy umowie na czas nieokreślony i 3 latach u jednego pracodawcy to działa na plus, ale przy takich widełkach 3–9 tys. netto mogą też dopytywać o to, skąd biorą się skoki i czy nie ma sezonowości albo jednorazowych premii. W praktyce możesz się spodziewać, że do wyliczeń wejdzie “stabilna” podstawa i jakaś uśredniona prowizja, a nie górka z najlepszego miesiąca. Masz prowizję wpisaną w umowę/regulamin jako stały składnik i na paskach jest jasno rozbita na prowizję vs premie jednorazowe?