Kredyt gotówkowy przy umowie na czas określony kończącej się za 4 miesiące – czy bank rozpatrzy wniosek?
Cześć, pracuję na UoP na czas określony w logistyce (magazyn/koordynacja), mam staż w firmie 14 miesięcy. Umowa kończy mi się za ok. 4 miesiące i na razie nie mam jeszcze podpisanego przedłużenia, choć szef deklaruje, że będzie. Na konto wpływa mi co miesiąc podobna kwota (podstawa + niewielka zmienna część), bez przerw w zatrudnieniu. Chciałbym wziąć kredyt gotówkowy ok. 40 tys. zł na remont mieszkania i rozłożyć na 48–60 miesięcy. Zastanawiam się, czy bank potraktuje taką kończącą się umowę jako powód do automatycznej odmowy albo obniżenia możliwej kwoty, mimo dobrej historii na koncie. Czy ktoś składał wniosek w podobnej sytuacji i wie, jak banki podchodzą do umowy na czas określony, gdy do końca zostało kilka miesięcy?
Głosy społeczności (2)
C
Cyprian_kredyt_na_dom2026-03-25 09:20
Cześć, przy umowie na czas określony banki często patrzą na to, ile zostało do końca, więc te 4 miesiące mogą trochę komplikować temat, nawet jeśli masz już 14 miesięcy stażu i regularne wpływy. Dużo zależy od konkretnego banku i od tego, czy w historii konta widać stabilność oraz brak „dziur” w zatrudnieniu, co u Ciebie wygląda na plus. Czasem pomaga, jeśli pracodawca da jakieś pisemne potwierdzenie zamiaru przedłużenia, ale różnie z tym bywa i nie każdy bank to traktuje tak samo. Też istotne jest, czy masz inne zobowiązania (raty, limity na karcie, BNPL), bo przy 40 tys. zł potrafią mocno policzyć zdolność. No i ta część zmienna wynagrodzenia: jedne banki biorą ją bardziej konserwatywnie, inne wcale, jeśli jest mała albo nieregularna. Jeśli masz wpływy na konto w tym samym banku, w którym chcesz kredyt, czasem łatwiej przejść ocenę, bo mają pełny obraz. Masz już jakieś inne kredyty albo limity, które mogłyby obniżać zdolność?
R
Robert_watpliwosc2026-03-25 19:28
"Cześć, przy umowie na czas określony banki często patrzą na to, ile zostało do końca, więc te 4 miesiące mogą trochę komplikować temat, nawet jeśli masz już 14 "
Też mam wrażenie, że przy czasówce banki mocno „liczą miesiące” do końca umowy i te 4 miesiące potrafią zadziałać na minus, nawet jeśli wpływy są równe i staż w firmie już sensowny. Z drugiej strony 14 miesięcy bez przerw i regularne przelewy z UoP to coś, co często ratuje temat, zwłaszcza jak na koncie widać stabilne wydatki i brak jazdy z debetami czy opóźnieniami. Sporo zależy, czy bank ocenia to bardziej „automatem” (wtedy końcówka umowy potrafi wywalić wniosek), czy ktoś to jeszcze weryfikuje bardziej po ludzku. Czasem pomaga też, jeśli pracodawca da na papierze potwierdzenie zamiaru przedłużenia albo chociaż zaświadczenie o zatrudnieniu z informacją o ciągłości i stanowisku, ale różnie na to patrzą. Przy 40 tys. to nie jest jakaś kosmiczna kwota, więc jeśli BIK jest czysty i nie ma innych dużych zobowiązań, bywa że któryś bank to przepuści mimo kończącej się umowy. No i ta zmienna część wynagrodzenia też ma znaczenie: jedne banki liczą ją ostrożnie, inne wcale, więc zdolność może się różnić zależnie od miejsca. Masz już jakieś inne raty albo limity (karta/limit w koncie), które mogłyby obniżać zdolność?